Szukaj

Czy z fryzjera można zrobić MILIONERA?

Każdy milioner, kiedyś zaczynał i zdobywał swój pierwszy milion. Nie patrz na to od końca jak to robi większość ludzi i widzi już efekt po wszystkim. Milionerzy stworzeni od zera to duża ilość ludzi. Nie tacy co odziedziczyli czy wygrali fortunę ale tacy, którzy to wykreowali i wypracowali sami!


Ja znam kilku fryzjerów - milionerów, którzy dzięki swojemu konkretnemu działaniu osiągneli zamierzony cel i dzisiaj o tym chcę napisać.


Zacznijmy od tego kto to jest milioner? W najprostszym liczeniu jest to wartość netto z majątku lub innych wartościowych rzeczy, które mają realną wartość minimum 1 milion złotych. Co innego jest wyceniać coś gdy chcesz coś sprzedać, a co innego gdy musisz to sprzedać. Dlatego te wyliczenia są często mniej dokładne ale zawsze jest to coś. Jak obliczyć wartość tych rzeczy?


Byc milionerem to znaczy posiadać milion złotych w czymś, co nazywamy aktywami. A wartość tych aktywów jest większa o milion złotych niż Twoje Pasywa. Co to są Twoje pasywa? To wszystko co jesteś komuś, gdzieś winien. A więc różnica między Aktywami a Pasywami = minimum milion złotych - wtedy gdy to osiągniesz możesz nazwać się świeżo upieczonym milionerem.

Czyli przykładowo, ktoś ma nieruchomości na wartość 3 mln złotych a kredytów hipotecznych z tego tytułu (wraz z odsetkami) na kwotę 2 mln zł - różnica daje 1 milion złotych. Milioner to ktoś kto po prostu posiada minimum milion niezadłużonych złotych - i określa go właśnie tylko to a nie sposób życia! Książka "sekrety amerykańskich milionerów" pięknie opisuje właśnie to, jak wygadają i żyją prawdziwi milionerzy w stosunku do pseudo milionerów posiadających piękny "styl życia" ale na kredytach i leasingach, którzy tak naprawdę nie mają nic swojego. Wszystko najczęściej jest banku - "leasing" to też bank.


Ci fryzjerzy milionerzy których znam, to ludzie posiadający kapitał, który zmienia ich życie, bo jest większy niż wszystkie zobowiązania takiego człowieka - o ile je ma. Bo dodam, że życie bez kredytów jest świetne i jak zaczniesz grać w grę "zostaję milionerem" to zrozumiesz, że spłata kredytów, kart kredytowych, pożyczek i innych długów to podstawa a gadanie, że kredyt mi się opłaca jest rozwiązaniem dla tych co nie mają kapitału, wymówką lub rzadko mądrym narzędziem inwestycyjnym - aczkowiek takie też istnieją - tzw "dobre kredyty" - ale to inna sprawa. Owszem kredyty są pomocne ale jak zaczynasz mieć konkretny kapitał - bliski 1 miliona i więcej - starasz się grać za gotówkę i pomnażać kapitał a nie pasywa!

Dodam na koniec - nie musisz być właścicielem żadnej firmy, możesz być pracownikiem i też zostać milionerem! Ale to temat na innego bloga.


Jak żyje obecnie większość ludzi?


Posiadają prace, firmę, pracują,realizują swoje marzenia. Dążą do podstawowych egzystencjonalnych celów. Dużo wydają chcąc zaimponować innym, zadłużają się aby zadowolić swoje ego - wiem bo sam tak kiedyś robiłem. Część rzeczy kupują rozkładając płatność w czasie - czyli kupują na kredyt lub leasing. Gdy dostają awans, podwyżkę, jakiś zastrzyk gotówki często kupują coś więcej, coś droższego, nowy samochód, większy dom, podwyższając tym samym swoje zobowiązania - pasywa. Większy kredyt zabiera podwyżkę, i dodatkowe pieniądze. Więc pracują ciężej, więcej, aby nadal gonić, aby dalej "doganiać" otoczenie z facebooka! Co gorsza wydają te pieniądze na pasywa nie aktywa! To błędne koło.

Wydają te pieniądze na piękne życie,często na rzeczy, które po roku nie mają nawet połowy swojej pierwotnej wartości!

Jeżeli kupujesz nowy, lepszy i droższy samochód bo zarabiasz więcej, to ile jest on wart po roku użytkowania? Ile do tego zjadł bank na odsetkach jeżeli był w kredycie? W ten sposób tracisz na swoim kapitale i to szybko, bo nie tylko tyle co stracił ten samochód ale także tyle ile zabrał Ci bank bo na tobie zarobił.

Częstym przypadkiem jest też odwrotna zależność wartości podwyżki do wartości zaciąganych pasywów. Jeżeli zaczynasz zarabiać więcej co miesiąc, przykładowo o 2 tyś zł to Twoja zdolność kredytowa rośnie bardziej i wielu ludzi zaciąga jeszcze większe kredyty, na jeszcze dłuższy czas z jeszcze większymi odsetkami - czyli zawiązują sobie jeszcze większą pętlę na szyi.


Aby to przełamać zacznij budować swój kapitał wolny od długu! Tak zrobili ci właśnie fryzjerzy.

Nie jeżdżą super wypasionymi furami, nie mają turbo wystawnych domów ale mają spokój i bezpieczeństwo! Komfort życia i komfort przyszłości. Nie martwią się ratami, leasingami, oszczędzają i okazuje się to ich nałogiem. Pomnażają kapitał - to jest ich pasja, dalej pracując jako fryzjerzy. Śmieją się z tych co zasówają na kredyty, raty, goni ich bank, praca, koszty ale za to mają nowe Mercedesy (z lesingiem/kredytem) piękne domy (z ogromną hipoteką) itd. Rozumiesz co chcę powiedzieć? Zacznij budować spokój wokół siebie a nie ciśnienie dla "pieknego życia"! Nie zapożyczaj się nez sensu, tylko po to by pokazać... by poczuć się lepiej - przez chwilę.

Ludzie z kapitałem, po prostu nie mają miesięcznych zobowiązań i to jest piękne. Nie martwią się po prostu o daty w kalendarzu, kiedy przypada jaka rata i ile muszą na to pracować. Co bardziej mi się spodobało, jeden z nich podczas sesji coachingowej powiedział: "Darek, dzięki temu, że to zrobiłem ja nie mam stresu czy ja będę miał na raty… teraz kumple "pożyczają" ode mnie a nie ja od nich. I ja mam żeby im pożyczyć. To jest piękne. Bo jak się okazało jeden z drugim w nowym Volvo w leasingu nie mógł nic pożyczyć, bo nic nie miał na koncie "luźnego"..." opowiadał mi to z uśmiechem na ustach.


Dlatego ja oferując swoim klientom oszczędność na ZUS'ie automatycznie informuje o tym, aby te zaoszczędzone pieniądze inwestowali w swój REALNY kapitał prowadzący do zostania prawdziwym milionerem. Kapitał, który będzie pracował na nich. Ale nie tylko to, wystarczy nastawić się na rozwój swojego kapitału i inwestować cały czas w Aktywa a nie Pasywa. Jak to zrobić? Moja propozycja otwarcia własnej firmy, salonu fryzjerskiego czy innej działalności usługowej bez składki ZUS to jednocześnie początek drogi do włąsnej emerytury - WŁASNEJ i to 2 razy szybciej niż z ZUS!


Oto przykład człowiek z pensją:


Jeden z moich klientów jest fryzjerem na etacie i zarabia miesięcznie około 5000 zł. (ten przykład mogę zaliyczyć do każdego stanowiska pracy - nie tylko fryzjera) Jego żona zarabia 4000 zł. Razem mają 9000 zł. Zdecydowali się pójść drogą maksymalizacji aktywów i przez 10 lat oszczędzali i reinwestowali swoje pieniądze. Na życie miesięcznie wystarczało im 6000 zł więc byli w stanie rocznie inwestować i pomnażać oszczędności (6000 zł /mc na życie - chyba spokojnie wystarczy prawda?) więc pozostałe 3 tyś x 12 mcy = 36 tyś zł. Uzyskiwali z tych inwestycji coroczne zyski, około 3 tyś zł rocznie.

Szybko policzmy: 36 tyś x 10 lat = 360 tyś

Zarobek % na oszczędzaniu w tym czasie: 3 tyś x 10 lat = 30 tyś + procent składany z roku na rok czyli jakieś 40 tyś.

Razem około 400 tyś zł.

Zainwestowali te aktywa nie w nowy samochód, nie w nowy dom, nie skonsumowali ich ale zainwestowali w nowy biznes. Prosty biznes, który przedyskutowali, przeliczyli, poradzili się ludzi od inwestycji i wybrali taki nie absorbował ich z własnej pracy. Zysk z tego nowego biznesu był niewielki - 3000 zł /mc ale rocznie to kolejne 36000 zł. Kapitał nadal rósł w wartość!


Co to nam daje. Razem dalej zarabiają9000 zł + 3000 zł z inwestycji = 12.000 zł


Mało tego. Kapitał jaki zainwestowali zyskuje na wartości i mają teraz Aktywa na pół miliona złotych w dodatku takie aktywa, które dają zysk. Zawsze mogą to spieniężyć i mieć pół miliona w gotówce. Zawsze - to już inne poczucie bezpieczeństwa.


Co robią dalej? Dalej oszczędzają ale już nie 3 tyś tylko 6 tyś (3 tyś z dochodów własnych jak wcześniej plus 3 tyś z inwestycji.) Co to oznaczało w praktyce?!

KAPITAŁ: 500 000zł

OSZCZĘDNOŚCI 6 tyś zł / mc

NADAL NA ŻCIE WYDAJĄ 6000 zł. Nic nie zmieniają w swoim życiu - totalnie nic! Nie podnoszą jakości życia, nie kupują najnowszych modeli telefonów aniu nie jeżdzą na super wypasione wycieczki. Nie mogą - wiedzą, że cel jest jeden… jeszcze tylko 5 lat! (teraz poczekaj z komentarzem - "Na Boga ja chcę żyć a nie się zamęcząć!")


Po kolejnych 5 latach = 60 mcy x 6 tyś oszczędzili 360.000 plus odsetki od kapitału i reinwestycji 400.000 zł - kolejny kapitał! EFEKT?


Po 15 latach zaplanowanego działania inwestują w rozwój biznesu z tej pierwszej inwestycji ponieważ jest dochodowa, bezpieczna i nie absorbuje ich w głównej pracy którą kochają. nadal robią to co do tej pory! Doinwestowują ten biznes poboczny. Wartość biznesu i Aktywa także wzrosły przez te kolejne 5 lat a po dokapitalizowaniu wynosi ponad 1 MILION ZŁOTYCH.


Zaczyna to dawać dodatkowy dochód w wysokości już nie 3 tyś, a 7,5 tyś miesięcznie!

SUKES!

Po 15 latach wyrzeczeń, cieżkich inwestycji i logicznego myślenia oraz dążenia do jasno ustalonego celu mają kapitał - Aktywa WARTE NOMINALNIE MILION ZŁOTYCH oraz dodatkowy biznes który ich nie absorbuje, przynoszący 7,5 tyś zł miesięcznie. Plus nadal jako fryzejr zarabia 5000 zł a jego żona 4000 zł. RAZEM MAJĄ… 16,500 zł miesięcznie oraz kapitał na MILION ZŁOTYCH! To się nazywa emerytura! Oni zdecydowali ze teraz chą żyć.

15 lat inwestowania starczy. Teraz dopiero pozwalają sobie na droższe zabawki, wycieczki i konsumpcję - ale mądrze. Nie więcej niż 5000 zł miesięcznie na przyjemności… bo nadal chą oszczędzać!

15 lat. Dużo i nie dużo. Pomyśl... co będzie za 15 lat... to tak daleko prawda? A teraz pomyśl, jak było 15 lat temu... to przecież było tak niedawno, prawda? Gdybyś 15 lat temu to zrobił - dzisiaj miałbyś Milion aktywów i bez stresu jeździł z odsetek i dodatkowego zarobku po świecie. Czy nie masz takiego myślenia teraz? Ale nigdy nie jest za późno!


Oczywiście to jest przykład z życia. Inni oszczędzają inne kwoty i robią to zupełnie inaczej. Ja zawsze reinwestowałem i nadal to robię. Staram się znaleźć balans, ale zawsze wydaję pieniądze, które zostają mi po OSZCZĘDZANIU na kolejną inwestycję i następny biznes a nie odwrotnie. Nie mam kredytów, mam wolność, wszystko za gotówkę i tego chcę Ciebie nauczyć! Jakie to wspaniale uczucie mieć taką własnie wolność finansową i jest to realne, także będąc fryzjerem, który zarabia kilka tysięcy miesięcznie - a przecież zarabia i to niektórzy wiele więcej! Tylko wszystko jakoś gdzieś ginie po drodze... szkoda. Bo fryzjerzy potrafią zarabiać grubo nawet ponad 10 tyś zł miesięcznie i wszystko przepuścić.


Kupując rzeczy niepotrzebne zbyt szybko, wcześniej czy później będziesz musiał pozbyć się tych potrzebnych. Wiec najpierw kupuj te niezbędne, posiadające wartość i najlepiej gdy tą wartość będą utrzymywać lub pomnażać, niż zabawki, które szybko stracą na wartości, więc i Twoja wartość majątku mocno straci.

Więcej na moich szkoleniach z inwestowania z etatu!

Więc jak z fryzjera zrobić Milionera? Bardzo łatwo - ale trzeba do tego jasnego celu i działania w konkretnym kierunku!


Co ciekawe, żaden z tych moich znajomych fryzjerów milionerów (no oprócz jednego) nie jeździ super samochodem ani nie wyróżnia się z tłumu. Wyróżnia go tylko... spokój, zachowanie, ten specyficzny uśmiech gdy słucha "chwalipięt" zadłużonych po uszy... bo jak się okazuje, im więcej masz, tym mniej to widać... no chyba, że już na pewnym etapie pewnych rzeczy się nie da ukryć. Ale to już jest milioner z kilkoma lub kilkunastoma milionami aktywów. To jak obserwuje teraz świat, te oczy... Niesamowite.


Pozdrawiam.

Dariusz "BC" Biznes Coach

121 wyświetlenia

Biznes Coach Polskiego Fryzjera

zapisz się do naszego newslettera - nie wysyłamy spamu a jedynie ważne informacje które moga wnieść coś nowego do Twojego salonu.

Zapraszam do kontaktu - skonsultuj za darmo zakres i czas szkolenia.

Tak tylko dowiesz się czy warto zainwestować moją wiedzę w Ciebie i Twój biznes.

NIP: 8513218174 , KONTO: Mbank: 31 1140 2004 0000 3602 7685 2352

©2019 by Biznes Coach.