Szukaj

Koronawirus i tarapaty finansowe? Jaki to będzie miało efekt na naszą branżę?

Salony fryzjerskie cierpią z powodu akcji #zostanwdomu a przecież to są setki tysięcy pracodawców i miliony pracujących. Nie znam przedsiębiorcy który nie miał by zobowiązań finansowych jak raty kredytów, leasingi, koszty najmu lokali, faktury do dostawców i inne stałe koszty prowadzenia działalności. Żadna, firma bez przychodów nie przetrwa. Kwestia tylko, jak długo utrzyma się przy życiu. Co robić pisze do mnie wielu klientów, przyjaciół i znajomych z branży!

Już otrzymuję wiele informacji o fryzjerach, którzy już się poddali i zrezygnowali z dalszego pogłębiania się długach. Już co niektórzy ogłosili, że zamykają swoje salony i szukają pracy. Nikt się chyba nie łudzi, że to będzie trwało 2 tygodnie.. chyba raczej 2 miesiące a niektórzy fryzjerzy wolą już zrezygnować z generowania dalszych długów, jak nie widzą przyszłości dla siebie i swoich firm. To zrozumiałe.

Jaki to będzie miało wpływ na przyszłość? Na pewno przetrwają najsilniejsi. Natomiast najsłabsi będą musieli zamknąć swoje interesy i poszukać pracy u obecnej konkurencji. Ale to także plus właśnie dla tych najsilniejszych. Rynek pracy się mocno zmieni i nagle pojawi sie nowa podaz na rynku pracy fryzjerów. Do tej pory był raczej problem zw znalezieniem dobrego fryzjera, teraz to może się zmienić. Jakie to daje szanse a jakie zagrożenia?

W zasadzie wszyscy powinni szukac w tym pozytywnej strony. Dobrzy fryzjerzy, którym "koronawirus" spiepszył biznes, (z różnych powodów, nie będę tutaj się nad tym rozwijał) mają szansę dołączyć do naprawdę mocnych i dużych zespołów. Do salonów, które dobrze poradzą sobie z kryzysem. To może dać im w efekcie lepszy rozwój, niż w swoim małym salonie lub biznesie który dopiero startował ale niestety czasy okazały się niefortunne na otwierania nowego startupu. Z drugiej strony to także świetna okazja dla tych salonów, które nie przegapią okazji i wyłowią z rynku "najlepsze" ryby! Ja widzę to pozytywnie dla obu stron.


No dobrze ale bedą też tacy, którzy naprawdę wpadną w tarapaty finansowe i być może moje przewidywania się nie sprawdzą... i nie znajdą dobrej pracy. Co wtedy?


Problemy finansowe z powodu koronawirusa – co robić?





Natknąłem się na świetny artykuł Pana Piotra Sobonia z firmy ANTYWINDYK.PL i powiem szczerze, że bardzo mnie zaciekawił, dlatego chciałem przytoczyć kilka najważniejszych akapitów z tego artykułu, bo może dać Wam to do myślenia. To, że teraz każdy będzie oszczędzał i eliminował niepotrzebne koszty ze swojego życia i biznesu to zrozumiałe ale co z kredytami i innymi pożyczkami które trzeba płacić? No właśnie... trzeba?


Artykuł Pana Piotra Sobonia z Kancelarii ANTYWINDYK.PL:


"Niezależnie od tego, czy zaprzestajesz spłaty na miesiąc, trzy, pół roku czy całkowicie, należy zrobić to w odpowiedni sposób, aby zwiększyć swoje szanse na przywrócenie umowy lub też – na wygraną z bankiem w sądzie. Zawieszenie rat proponowane przez banki wg nas nie jest dobrym pomysłem (...)" i ja też jestem tego zdania. To dodatkowe koszty, bank nadal zarabia na nas odsetki a kapitał leży i czeka! Ja także odradzam takiego działania. Pan Piotr pisze dalej: "Jak zatem względnie bezpiecznie zaprzestać spłat? Powołaj się na siłę wyższą. Niemal każda umowa bankowa, leasingowa, a nawet umowa najmu czy kontrakt, uwzględnia okoliczności siły wyższej, która może być przyczyną zawieszenia trwania umowy lub jej dalszej realizacji.

Pojęcie siły wyższej (...) nie posiada definicji ustawowej. (...) Siłą wyższą jest zdarzenie, które spełnia następujące kryteria:

- zdarzenie musi mieć charakter nadzwyczajny,

- zewnętrzny, a więc jego źródło musi znajdować się poza urządzeniem, z którego działaniem związana jest odpowiedzialność odszkodowawcza;

-zdarzenie musi być niemożliwe do przewidzenia w tym sensie, że stopień jego pojawienia się jest mało prawdopodobny w określonej sytuacji przy zachowaniu obiektywnych kryteriów dla oceny, czy możliwe było przewidzenie zdarzenia;

-zdarzenie musi być niemożliwe do zapobieżenia przy dołożeniu najwyższego stopnia staranności.

Jeśli wszystkie wyżej wymienione przesłanki są spełnione, można mówić o wystąpieniu siły wyższej. Siłę wyższą stanowić mogą takie zdarzenia, jak powódź, zamieszki, trzęsienie ziemi, wojna.Niewątpliwie epidemie spełniają przesłanki siły wyższej, a skala zjawiska doprowadzająca do wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego jest prawnym potwierdzeniem uznania tego zdarzenia za siłę wyższą. Z perspektywy dłużnika, na etapie sądowym kluczowe będzie wykazanie także, że nie jest możliwe dalsze wykonywanie umowy z powodu pandemii koronawirusa oraz że kredytobiorca dołożył wszelkich staranności, aby to zobowiązanie wykonać. Każdorazowo będą to inne dowody, jednak trzeba o nie zadbać już teraz. Należy złożyć wierzycielowi stosowne oświadczenie i robić wszystko, aby odzyskać płynność finansową, a w razie gdy stanie się to niemożliwe – wykorzystać niezbędne argumenty do obrony."


Oczywiście Pan Piotr dodaje: "Celem wpisu nie jest zachęcanie do niepłacenia zobowiązań, a jedynie do rozsądnego i racjonalnego zarządzania finansami. Każda sytuacja jest inna."


Niemniej jednak jest to dodanie trochę otuchy tym fryzjerom, którym pandemia koronawirusa stworzy warunki ekstremalne i doprowadzi na skraj bankructwa!


Pełny artykuł tutaj: KLIKNIJ

111 wyświetlenia

Biznes Coach Polskiego Fryzjera

zapisz się do naszego newslettera - nie wysyłamy spamu a jedynie ważne informacje które moga wnieść coś nowego do Twojego salonu.

Zapraszam do kontaktu - skonsultuj za darmo zakres i czas szkolenia.

Tak tylko dowiesz się czy warto zainwestować moją wiedzę w Ciebie i Twój biznes.

NIP: 8513218174 , KONTO: Mbank: 31 1140 2004 0000 3602 7685 2352

©2019 by Biznes Coach.